Testament Bolesława Krzywoustego (1138) zapoczątkował trwające ok. 200 lat rozbicie dzielnicowe. Początkowo książę zwierzchni (princeps) sprawował władzę nad całym krajem. Kierował on polityką zagraniczną, dowodził wojskiem, wyznaczał biskupów, bił monetę. Ten stan rzeczy utrzymał się do końca XII w., kiedy to nastąpił upadek zasady pryncypatu i senioratu. Próby jego restytucji w pierwszej połowie XIII w. zakończyły się niepowodzeniem. Poszczególne dzielnice stopniowo przekształcały się w osobne państwa, ulegając dalszym podziałom. Panujący w nich książęta przejmowali zaś kompetencje princepsa. Ustrój prawa książęcego uległ rozkładowi w wyniku wzrostu znaczenia możnych skupionych w radzie książęcej oraz rozwoju, zwłaszcza w XIII w., immunitetu - zwolnienie instytucji kościelnych, a także majątków możnych i rycerzy od ciężarów prawa oraz sądownictwa książęcego[1]. Wraz z rozbiciem dzielnicowym zanikły urzędy centralne. Ich miejsce zajęły natomiast dzielnicowe struktury urzędnicze na czele z wojewodami (lub komornikami) i kanclerzami. Wprowadzenie immunitetu przyczyniło się w ciągu XIII w. do rozkładu systemu kasztelańskiego. Istotne zmiany, gdy idzie o ustrój i struktury władzy, przyniosły lata panowanie Wacława II[2]. W poszczególnych prowincjach ustanowił on bowiem starostów, których powoływał i odwoływał wedle swego uznania. Dalej jednak funkcjonowały urzędy dzielnicowe.
XII wiek to początek osadnictwa wiejskiego, w tym czasie zaznaczył się wyraźny postęp w rolnictwie. Kmiecie stosowali lepsze narzędzia (np. pług z żelazną odkładnicą) oraz tzw trójpolówkę tj. podział ziemi uprawnej na trzy części: na jednej siano zboże, na drugiej zboże ozime, a trzecia odpoczywała. Zwiększało to powierzchnię ziemi uprawnej, powodowało wzrost plonów i opóźniało proces jałowienia ziemi.
Możni feudałowie starali się zwiększyć dochodowość swoich posiadłości poprzez zakładanie nowych osad, gdzie osadzano na równych prawach zarówno gości jak i przypisańców. Przypisańcy była to ludność chłopska-niewolna pozbawiona prawa opuszczania ziemi, goście zaś to ludzie wolni, którzy z różnych przyczyn nie mogli się utrzymać na własnej ziemi. Ci ostatni mieli prawo opuszczać własność feudała, a wysokość ich zobowiązań i charakter określała umowa.
Istnieli także dziedzice, czyli kmiecie niezależni od feudałów, posiadający drobną własność ziemską na prawie polskim. Nowi osadnicy mogli swobodnie opuszczać grunt pański po wykonaniu umowy. Za użytkowanie ziemi byli obowiązani do składania swym panom czynszu w naturze, w określonej wysokości. W miarę rozwoju gospodarki towarowo-pieniężnej płacili go w pieniądzu. Dla zagospodarowania się otrzymywali od swych panów zwolnienie od świadczeń. Były to tzw. lata wolne lub wolnizna. To osadnictwo rozwijające się w Polsce w XII w. nosiło nazwę osadnictwa prawem wolnych gości hospites lub na prawie polskim.
·
Wysoki rozwój osadnictwa w
XIII i XIV w. przyniósł także prawo niemieckie. Zapoczątkowany w XII w. ruch
osadniczy wzmógł się w wieku XIII. Przezwyciężenie załamania po spustoszeniu
kraju przez najazdy tatarskie wymagało zagospodarowania nieużytków, karczowania
lasów i zwiększania powierzchni ziemi uprawnej. Zaczęto, więc sprowadzać
osadników również spoza granic kraju, głównie z Niemiec i Flandrii.
Osadnictwo niemieckie zainicjowane zostało na ziemiach polskich początkowo na
Śląsku, przez klasztory, biskupów i książąt. Potem koloniści osiedlali się także
na Pomorzu i w Małopolsce (w mniejszym stopniu w Wielkopolsce). Osadnicy
przybywający z Zachodu osadzani byli na tzw. prawie niemieckim przywożąc ze sobą
tradycje osadnictwa i ustroju wsi zachodnioniemieckiej. Prawo to zaczęło również
obowiązywać ludność polską w osadach zakładanych przez napływowych osadników.
Aby móc założyć osadę trzeba było spełnić kilka warunków. Pierwszą zasadą
założenia osady (wiejskiej lub miejskiej) było uzyskanie od księcia zezwolenia
lokacyjnego. Po uzyskaniu zezwolenia właściciel ziemi porozumiewał się z,
zasadźcą czyli organizatorem osady (podstawowa różnica osadnictwa na prawie
polskim to brak ogniwa pośredniego, czyli zasadźcy), któremu wydawał dokument
lokacyjny.
Określał on prawa i obowiązki przyszłych osadników, które były wynikiem umowy
pomiędzy panem, a zasadźcą oraz osadnikami. Uwalniał on osadników od ciężarów
prawa polskiego i gwarantował dziedziczenie użytkowanej ziemi. Osadnik
otrzymywał łan ziemi ornej (16-22 ha) oraz lata wolnizny (od 2 do 24 lat). Po
ich upływie osadnik zobowiązany był do płacenia feudałowi czynszu w naturze, lub
w pieniądzu. Oprócz czynszu pieniężnego (i składania danin np. podarki na
święta) osadnik zobowiązany był do pańszczyzny, czyli pracy na ziemi pana, kilka
dni w roku. Należące do pana gospodarstwo, na którym osadnicy odrabiali
pańszczyznę nazywano folwarkiem.
Osadnicy byli osobiście wolni to znaczy posiadali prawo wychodu ze wsi. Mogli ją
jednak opuścić dopiero po wywiązaniu się ze swych obowiązków wobec pana:
1. zapłacenia czynszu za lata wolnizny.
2. zaorania i zasiania gruntu.
3. (z czasem)i wyszukania następcy.
Pan feudalny dawał osadnikom prawo wyboru własnej
władzy. Była nią ława złożona z dwóch do siedmiu ławników. Organizowała ona
zarząd wsi, dbała o interesy osadników, kmieci, ale i pana, sądziła ich w
sprawach mniejszej wagi. Od wyroku ławy przysługiwało prawo odwołania się do
pana, który zostawiał sobie sądzenie w sprawach ważniejszych. Na czele wsi stał
sołtys, którym był zasadźca. Był on pośrednikiem pomiędzy panem a osadnikiem. Do
jego obowiązków należała służba wojskowa (odbywana konno), ściąganie czynszu i
przewodniczenie wiejskiej ławie sądowej. Posiadał on duże uposażenie: kilka
łanów pod uprawę, szóstą część czynszu ściąganego dla pana wsi, czwartą część
kar sądowych, prawo prowadzenia karczmy, jatek, czasem warsztatu rzemieślniczego
i młyna.
Korzyści płynące z osadnictwa na prawie niemieckim skłaniały feudałów do
przenoszenia osad już istniejących na to prawo (wprawdzie ludność kmieca
początkowo nie posiadała ławy, ale z czasem jej powinności i prawa do ziemi
zaczęły się upodabniać do położenia osadników na prawie niemieckim).
Osadnicy mieli jeszcze inne powinności. Musieli płacić podatek państwowy zwany
poradlnym (za jednostkę uznawano taki obszar ziemi, który można było w ramach
jednego gospodarstwa uprawiać przy pomocy radła). Ponadto wieś oczynszowana
obowiązana była do składania dziesięciny i świętopietrza Kościołowi, przeważnie
w naturze, (co dziesiąty snop z pola), z czasem w pieniądzu.
Rozwój gospodarki czynszowej na prawie polskim i niemieckim doprowadził do
doniosłych zmian gospodarczych w kraju. Zwiększyła się powierzchnia uprawianej
ziemi, karczowano lasy, lepiej uprawiana ziemia zaczęła przynosić większe plony
i zyski jej posiadaczom. Wprowadzenie czynszu wpłynęło na wzrost wydajności
gospodarstw, ponieważ kmieć był zainteresowany w wielkości plonów. Po uiszczeniu
czynszu, reszta plonów stanowiła jego własność. Część produktów musiał on
sprzedać w miastach, aby uiścić czynsz. Uprawa ziemi wymagała udoskonalonych
narzędzi, które musiał kupić w mieście. Wykonywane one były przez
wykwalifikowanych rzemieślników. Ten typ gospodarki wygodniejszy był dla
feudałów niż dawna forma daniny. Dawała im, bowiem tak pożądany pieniądz.
Przemiany gospodarcze dokonujące się w Polsce w XIII i XIV w nie ominęły również
miast. Zaczęło się tam doskonalić rzemiosło, obróbka metali, budownictwo,
rzemiosło szewskie, garbarskie, tkackie, sukiennictwo i górnictwo. Wymiana
wewnętrzna zaczęła wychodzić poza obręb jednej dzielnicy, choć walki pomiędzy
książętami nie sprzyjały rozwojowi handlu.
Książęta widząc w miastach poważne źródła dochodów, tworzyli sprzyjające warunki
do osadnictwa miejskiego. Zachęcali do niego obcych przybyszów. Najwcześniej
czynili to Piastowie śląscy. Napływ osadników niemieckich do miast polskich
łączył się, podobnie jak w osadnictwie wiejskim, z przenoszeniem na grunt polski
zasad miejskiego prawa rzymskiego przyswojone przez między innym Magdeburg. Nowo
zakładane miasta wzorowane były na prawie miast już istniejących[3].
W Polsce wprowadzano liczne odmiany nazywane prawem chełmińskim[4],
średzkim.
W okresie rozdrobnienia dzielnicowego na ziemiach polskich
nastąpiły istotne zmiany społeczne. W ciągu XIII w. Z dawnego możnowładztwa i
części wojów, awansujących w strukturach władzy księstw dzielnicowych, zaczął
wykształcać się stan rycerski - szlachta. Jego wyróżnikiem było prawo rycerskie
(ius militare - uprawnienia osobiste i rzeczowe) oraz herby rodowe. W Polsce nie
doszło natomiast w zasadzie do recepcji prawa lennego. Do około połowy XIII w.
właściciele miast (lokujący je książęta, Kościół) sprawowali ścisłą kontrolę nad
organami miejskimi - wójtem lub sołtysem i ławnikami. Dopiero powstanie rad
miejskich i wykup przez miasto wójtostw zakończy proces formowania autonomii
miejskiej. W drugiej połowie XIII w. miasta odgrywały już dużą rolę polityczną.
Kres ich potędze położył na początku XIV w. Władysław Łokietek, który swą
politykę oparł przede wszystkim na rycerstwie. W ciągu XIII w. ukształtował się
też jednolity stan kmiecy. Kmieć użytkował oczynszowaną dziedziczną ziemię.
Dziesięcinę i świętopietrze na rzecz Kościoła płacili wszyscy posiadacza ziemi,
chociaż znane są liczne przypadki zwolnienia klasztorów z opłaty dziesięciny i
ewentualnie swiętopetrza.
Odrębny stan, rządzący się prawem kościelnym [kanonicznym] tworzyło duchowieństwo. W okresie dzielnicowym nastąpiła polonizacja jego wyższej hierarchii. Dzięki osłabieniu władzy książęcej Kościół uniezależnił się od władzy państwowej zgodnie z duchem reformy gregoriańskiej[5], której orędownikami byli w Polsce arcybiskup Henryk Kietlicz, biskup krakowski Pełka, biskup wrocławski Tomasz II. Episkopat otrzymywał od książąt liczne przywileje (Lęczyca - 1180, Borzykowa - 1210, Wolbórz - 1215) gwarantujące kanoniczny wybór biskupów, rezygnację państwa z majątku ruchomego po zmarłym biskupie, wyłączenie duchownych spod sądownictwa świeckiego. Mimo podziału państwa zachowana została jednolita organizacja kościelna z metropolią w Gnieźnie. W XIII w. nastąpiła rozbudowa administracji kościelnej. Diecezje podzielono na archidiakonaty, a te na dekanaty. Jednocześnie zagęściła się sieć parafialna. Książęta i możni fundowali klasztory nowych zakonów: od pierwszej połowy XII w. cystersów i premonstransów, zaś od początku XIII w. - franciszkanów i dominikanów. Rozwijał się kult patronów polskich - dawny, św. Wojciecha i nowe: św. Stanisława (kanonizacja 1253) i św. Jadwigi (kanonizacja 1267).
W okresie rozdrobnienia
dzielnicowego rozwinęła się na ziemiach polskich kultura i sztuka. Ośrodkami
kultury były dwory książąt, możnych i biskupów oraz klasztory. Powiększanie się
grona osób korzystających z dóbr kultury stało się możliwe dzięki rosnącej roli
pisma. W drugiej ćwierci XIII w. Z dworskiego skryptorium wyodrębniła się
kancelaria książęca; podobnie usamodzielniły się kancelarie biskupie. Obok szkół
katedralnych istniały już szkoły parafialne, szczególnie w miastach. Na studia
wyjeżdżano natomiast do ośrodków zagranicznych. Dwory książęce, a w ślad za nimi
możnowładcze, stały się ośrodkami kultury rycerskiej. Na dworach biskupich,
zaopatrzonych w księgozbiory, skupiali się zaś znawcy teologii i prawa
kanonicznego. Dwory biskupie i klasztory posiadały skryptoria, w których
kopiowano księgi. W tym czasie powstały kroniki (Kronika polska Wincentego
Kadłubka, Kronika Wielkopolska), liczne roczniki, hagiografie (żywoty św.
Stanisława), dzieje założenia i uposażenia klasztorów (Księga Henrykowska) oraz
pieśń religijna (Bogurodzica). W architekturze romańskiej w XII w. kontynuowano
nurt tradycyjny (kolegiata w Tumie pod Lęczycą), obok tego rozwijano nurt
związany z kręgiem reformy benedyktyńskiej (kolegiata w Kruszwicy, kościół
norbertanek w Strzelnie). Niezwykle wysoki poziom reprezentowała w XII w. W
Polsce rzeźba romańska (portale, tympanony fundacyjne, kolumny strzelneńskie,
Drzwi gnieźnieńskie z brązu). W architekturze romańskiej pierwszej połowy XIII
w. na czoło wysunęły się klasztory cystersów. Gotyckie formy architektoniczne
pojawiły się najwcześniej na Śląsku - w trzeciej ćwierci XIII w. (Wrocław,
Trzebnica, Sulejów ).
W XII - XIII w. upowszechnił się w rolnictwie system tzw. trójpolówki. Polegał
on na tym, że regularnie, co trzy lata pozostawiano 1/3 ziemi ugorem, podczas
gdy pozostałe dwie trzecie obsiewano kolejno zbożem ozimym i jarym. Ponieważ
ugoru używano jako pastwisk, ziemia nie tylko odpoczywała, ale była także
nawożona naturalnie. Używane było radło z żelaznym okuciem, a od końca XIII w.
pług z odkładnicą, a również brony. Obok sierpów pojawiły się też kosy. Uzyskane
plony pozwalały lepiej wyżywić zwiększoną liczbę ludności, a także zostawiały
pewną nadwyżkę, którą przeznaczano na wymianę w związku z tym mieszkańcy
podgrodzi i osad targowych mogli zaniechać uprawy roli poświęcić się wykonywaniu
rzemiosła, za którego wyroby uzyskiwali jedzenie. Wzrost liczby ludności oraz
nowe techniki uprawy roli spowodowały powiększenie obszarów uprawnych. Tak, więc
w interesie, rycerzy i biskupów leżało zakładanie nowych wsi i powiększanie
majątku. Doprowadziło to do bardziej równomiernego rozmieszczenia ludności, gdyż
osadnictwo wkroczyło na tereny dotychczas nieużywane. Poprawiła się komunikacja
między dzielnicami, co zwielokrotniło liczbę kontaktów międzyludzkich.
Osadnictwo nabrało cech trwałości, gdyż w systemie trójpolówki rodzina kmieca
mogła uprawiać to samo pole, a intensywne rolnictwo nie powodowało konieczności
przenoszenia się z miejsca na miejsce.
W wieku XII zaczęła się tworzyć
wielka własność ziemska. Najpierw utworzyła się własność kościelna, a potem
możnowładcza. Dobra ziemskie stanowiły główne źródło przychodu tych dwóch grup
społecznych, a więc chcieli oni z nich w pełni korzystać. Tak, więc możni
wymuszali na panujących pewne ustępstwa zwane immunitetami. Immunitet
ekonomiczny zwalniał dobra możnowładcy, rycerza, czy też instytucję kościelną od
ciężarów prawa książęca. Natomiast immunitet sądowy oznaczał zrzeczenie się
przez księcia prawa do sprawowania sądów w tych dobrach oraz pobierania kar
sądowych. Zasada immunitetu polegała, więc na przejściu uprawnień z księcia na
właściciela dóbr, często osobę duchowną. Tak, więc immunitet zmieniał sytuację
wolnych dziedziców- kmieci, którzy chociaż uprawiali nadal swoje ziemie i
przekazywali je swoim synom, to jednak byli zależni od właściciela dóbr,
ponieważ jemu, a nie księciu składali daniny i jego sądownictwu podlegali.
Natomiast właściciel w obawie przed utratą dochodów ograniczał wolności jak np.
prawo do opuszczania wsi. Immunitet, na początku częściowy, nadawał książę,
kiedy potrzebował poparcia możnych. I tak np. Kazimierz Sprawiedliwy w zamian za
uzyskanie prawa do dziedziczenia przez jego synów Krakowa, zrzekł się prawa do
stacji, czyli zatrzymywania się z dworem w posiadłościach kościelnych pozostając
na utrzymaniu mieszkańców oraz prawa do dziedziczenia po zmarłych biskupach.
Rozpoczął on proces przekształcania drużyn wojów najemnych w rycerzy, którym
nadawał ziemię – tworząc rycerzy ziemian. Okazje do potwierdzenia immunitetów
stanowiła walka o dzielnicę, ponieważ książęta skłonni byli do ustępstw w zamian
za poparcie możnych świeckich i duchownych.
W okresie rozbicia dzielnicowego szczególną rolę uzyskał Kościół. Obok szerokich
immunitetów duchowieństwo uzyskało własną jurysdykcję. Kanoniczne elekcje
doprowadziły do ograniczenia wpływu panującego na obsadę instytucji kościelnych.
Powszechnie wprowadzona dziesięcina oraz nowa organizacja majątków kościelnych,
wzmacniała ich pozycję. W XII wieku dotarła do Polski reforma gregoriańska, a w
XII i XIII w. stworzona została organizacja parafialna umożliwiająca rzeczywistą
chrystianizację i objęcie ludzi opieką i kontrolą Kościoła. Powstały liczne
fundacje klasztorne, w tym cysterskie, w miastach natomiast domy franciszkanów i
dominikanów.
Na dworach dzielnicowych, decentralizacja władzy doprowadziła do powstania licznych dworów, gdyż każdy książę musiał mieć swój dwór z odpowiednim orszakiem. W każdym księstwie istniała też odrębna organizacja administracji i armii. Książęta nie byli wystarczająco zamożni, aby utrzymywać stale drużyny, rozpowszechniło się nadawanie ziemi na prawie rycerskim. W okresie dzielnicowym powstały, więc wspólnoty polityczne, z własnym księciem i Kościołem, związane z grupą lokalnych możnych i rycerzy. Były one poważnym hamulcem w dziele jednoczenia państwa. Jednocześnie wytwarzały się cztery kategorie ludności, które dały potem początek stanom: duchownemu, rycerskiemu, mieszczańskiemu i kmiecemu. W XII w. nie były one jeszcze zamknięte.
Chociaż okres dzielnicowy przyczynił się do osłabienia państwa i upadku jego znaczenia na arenie międzynarodowej, to jednak był on, jak w całej Europie okresem intensywnych przemian gospodarczych i istotnych przemian społecznych. Od XI wieku wzrastało zaludnienie ziem polskich. Najpierw następowało to poprzez zwiększenie się przyrostu naturalnego, do którego przyczyniła się poprawa warunków życia ludności. Od XIII w. do wzrostu gęstości przyczyniła się także intensywna niemiecka kolonizacja oraz napływ osadników z innych krajów. Przemiany okazały się czynnikiem integrującym Polaków pamiętających o obyczaju, języku[6], co znamionowało wspólnotę narodową; umożliwiając zjednoczenie państwa na początku XIV wieku.
ZDZISŁAW STASIAK
[1] Zwykle wymuszane przez możnych zwolnienie z pod sądownictwa książęcego znaczyło brak jakiejkolwiek ochrony państwowej [książęcej] prowadziło to do całkowitego podporządkowania ludzi wolnych i zamianę ich praktycznie w przypisańców ascripti- niewolników- właścicieli ziemskich – obszerne opisanie tego zjawiska patrz: Szelągowski, Chłopi Dziedzice…, oraz w niniejszej publikacji www moksit/historia „ODZYSKAĆ OBYWATELSTWO” .
[2] Wacław II (1271-1305) z dynastii Przemyślidów książę krakowsko –sandomierski od 1291 r., król polski od 1300 r., czeski od 1297 r. Przy poparciu Wielkopolan zajął Wielkopolskę usunął Łokietka, który udał się na wygnanie lub do Ojcowa jak głosi legenda. Ukoronowany został w katedrze gnieźnieńskiej przez arcybiskupa Polski
[3] Któremu to miastu tamże lokowanemu prawo miejskie, którego inne miasta naszego królestwa używają, a szczególnie miasto nasze Piotrków używa i posiada, przyznajemy takie odniesienia podyktowane były względami praktycznymi; w przypadku wątpliwości czy rozbieżności zdań po radę wystarczyło się zwrócić do Piotrkowa [z aktu lokacyjnego Tuszyna]
[4] Prawo chełmińskie ii. odmiany występujące w Polsce jakkolwiek wywodziło się z prawa magdeburskiego – rzymskiego zawierało odmiany między innymi w prawie spadkowym – zrównanie praw kobiet i mężczyzn; w prawie małżeńskim wprowadzono wspólnotę małżeńską [Dzieje miast… s 63]
[5] W marcu 1075 roku nowy papież Grzegorz VII; pontyfikat 1073 – 1085 , ogłosił swoje dwadzieścia siedem propozycji w sprawie dictus papae czyli zwierzchnictwa papieża. Żądał władzy prawodawczej sądowniczej granicach chrześcijańskiego świata, a także prawa usuwania ze stanowiska wszystkich książąt – władców zarówno ziemskich, jak i duchownych. Wkrótce potem, podczas synodu biskupów, formalnie nakazał ekskomunikę wszystkich świeckich władców, którzy dokonali inwestytury [wyznaczania] kandydatów na urzędy kościelne z pominięciem władz kościelnych. Papież były mnich z Toskanii i główny doradca wcześniejszych papieży Hildebrand – został wybrany przez kardynałów wg nowej procedury prawa kanonicznego. Cesarza Henryka IV nawet nie poinformowano o wyborze, nie mówiąc już o żadnych konsultacjach.
Rozpoczął się spór o władzę: czy to cesarz miał mieć zwierzchnictwo nad papieżem, czy też papież miał mieć zwierzchnictwo nad cesarzem?
Propozycje zawarte w Dictatus Hildebranda nie dopuszczały żadnych kompromisów:
1) 2. Jedynie biskupowi Rzymu przysługuje tytuł katolicki, czyli powszechny
2) 3. Jedynie biskup Rzymu ma prawo odwoływać i zwalniać od win innych biskupów
3) 12. Biskupowi Rzymu wolno odwoływać cesarzy
4) 16. Jedynie biskup Rzymu ma prawo zwoływania powszechnego soboru.
5) 20. Nikomu nie wolno podważać decyzji Stolicy Apostolskiej.
6) 22. Kościół rzymski nigdy nie błądził i, jak to poświadcza pismo nie może także zbłądzić nigdy w przyszłości (…)
7) 23, Nie można nigdy nazwać katolikiem nikogo, kto się sprzeciwia Kościołowi rzymskiemu (…)
8) 24. Biskup Rzymu ma prawo zwalniać wasali niesprawiedliwych mężów od danej im przysięgi na wierność(…)
Na rozkaz cesarza biskupi cesarstwa ogłosili ekskomunikę papieża. Papież natychmiast ekskomunikował cesarza, zwalniając jego poddanych z obowiązku posłuszeństwa [Eur. s. 376]
[6] Jakkolwiek brak jest dokumentów piśmiennictwa przedchrześcijańskiego to niewątpliwie istniał język mówiony i w nim cała twórczość odnotowywana przez etnologów. Były to pieśni, piosenki, legendy, podania, mity oraz bajki i baśnie. Echa ustnej twórczości zachowały się na wiele wieków i ten język był wyrazem wspólnoty narodowej, duchowego dziedzictwa narodu; dziedzictwa starszego od struktur państwa i kościoła.